Komentarz miesięczny - Kwiecień

Rynek akcji


Ostatni miesiąc pierwszego kwartału 2018 roku zakończył się spadkami na giełdach światowych. Przecena na rynkach akcji była spowodowana między innymi pogorszeniem globalnego sentymentu rynkowego. Negatywnie na inwestorów wpływa potencjalna wojna handlowa między USA a Chinami. Ryzykowne aktywa traciły na wzroście protekcjonizmu, który niesie ze sobą  ryzyko spadku dynamiki globalnego handlu i osłabienia wzrostu gospodarczego. Spadały notowania akcji amerykańskich, a indeks S&P500 zakończył miesiąc ze stratą 2,5%. Podobnych rozmiarów straty przyniosły posiadaczom akcje niemieckie, a nieco mniej, bo niecałe 2% spadały akcje rynków wschodzących. W ocenie Zarządzających, ostatnie spadki na rynkach akcyjnych to jedynie korekta wzrostów, a hossa na światowych rynkach akcyjnych nie dobiegła jeszcze końca.
Polski rynek był ponownie wyjątkowo słaby na tle giełd światowych – notowania największych spółek, reprezentowanych przez indeks WIG20 spadły o 6,5%. Nieco lepiej zachowywały się indeksy małych i średnich spółek. W sytuacji poprawy globalnych nastrojów w kolejnych okresach tendencja relatywnego lepszego zachowania małych i średnich spółek w porównaniu do dużych spółek może zostać utrzymana. Za takim wnioskiem przemawia fakt atrakcyjnych wycen tego segmentu rynku.

Rynek dłużny i pieniężny

Za nami trzeci z rzędu udany miesiąc dla funduszy z segmentu pieniężnego. W opinii Zarządzającego w tym roku w dalszym ciągu powinniśmy być świadkami zacieśniania się marż kredytowych, co powinno pozytywnie wpływać na wycenę długu korporacyjnego. W przypadku instrumentów skarbowych po silnych wzrostach w ostatnich miesiącach prawdopodobna jest pewna korekta cen. Jednak w obecnie korzystnym otoczeniu makroekonomicznym długoterminowe perspektywy Instrumentów Rynku Pieniężnego cały czas są sprzyjające.
Marzec był bardzo pozytywnym miesiącem dla krajowych obligacji skarbowych. W szczególności na wartości zyskiwały papiery długoterminowe (spadek rentowności 10Y z poziomu 3,35% do 3,18%). Motorem wzrostu cen instrumentów dłużnych było kilka. Z jednej strony mamy większy niż oczekiwał rynek spadek wskaźnika inflacji, który napędzany jest niezrozumiałą (niezrównoważony rynek pracy) obniżką inflacji bazowej (CPI bez żywności i paliw). Z drugiej strony silne fundamenty gospodarcze, niska podaż na rynku pierwotnym oraz poprawa globalnego sentymentu inwestycyjnego powodowała wysokie zainteresowanie polskim długiem skarbowym wśród inwestorów zagranicznych.
Pół roku temu, kiedy polskie obligacje znajdowały się pod presją wyprzedaży, mało kto widział wartość w naszych papierach. Obecnie po silnych spadkach dochodowości pojawia się wiele głosów, które mówią, że polskie obligacje powinny dalej zyskiwać na wartości. W naszej ocenie lokalny rynek zdyskontował już wiele pozytywnych informacji. Zarządzający uważają, że po tak silnych wzrostach prawdopodobne jest pewne odreagowanie wycen, chociaż nie można wykluczyć kontynuacji trendu aprecjacyjnego w krótkim okresie. W dłuższej perspektywie pomimo pozytywnego otoczenia makro spodziewamy się stopniowego wzrostu rentowności obligacji o stałym dochodzie. Napięcia na rynku pracy z pewnym opóźnieniem powinny przełożyć się na wzrost wskaźnika CPI, a co za tym idzie w parze - rentowności papierów dłużnych.
Marzec był miesiącem, gdzie po silnym wzroście zmienności na rynkach finansowych w lutym, która zapoczątkowała korektę na wielu klasach aktywów, nastąpiło stopniowe uspokojenia nastrojów inwestorów. Patrząc na globalne rynki dłużne w ostatnim miesiącu można było zauważyć silną fluktuację cen instrumentów, co zawsze jest ostatnią fazą „wyciszenia” po gwałtownym wzroście zmienności.  W takim otoczeniu można zawsze znaleźć ciekawie wyceniony i perspektywiczny segment rynku dłużnego.
W marcu silnego odreagowania doświadczyły amerykańskie obligacje, których spadek cen w poprzedzających miesiącach zapoczątkował korektę na światowych rynkach dłużnych. Ponadto pozytywnie do wyniku funduszy kontrybuowały również obligacje z Rynków Wschodzących w lokalnej walucie. Na ich tle wyróżniały się długoterminowe polskie obligacje skarbowe, które były jedną z „najlepiej pracujących” w ostatnim miesiącu klasą aktywów dłużnych. Neutralnie zachowywały się obligacje  Emerging Market denominowane w dolarze, a jednym ze słabszych segmentów dłużnych okazały się obligacje wysokodochodowe z Europy i Stanów Zjednoczonych, które są silnie powiązane z koniunkturą giełdową i postrzeganiem ryzyka kredytowego przez inwestorów.