Komentarz miesięczny - Lipiec

Rynek akcji

Czerwiec przyniósł w większości spadki na rynkach kapitałowych. Dolar amerykański nadal umacniał się do większości walut – inwestorzy skuszeni relatywnie wysokimi rentownościami amerykańskich obligacji skarbowych wycofywali pieniądze do USA, a groźba wojny handlowej między Stanami Zjednoczonymi, a resztą świata dodatkowo wzmacniała popyt na dolara, postrzeganego jako bezpieczne aktywo. 
Mocny dolar i widmo wzrostu protekcjonizmu uderzyło w gospodarki rozwijające się, które w znacznej mierze są uzależnione od eksportu. Indeks MSCI Emerging Markets spadł o prawie 4%. Groźba ograniczenia światowej wymiany handlowej zaszkodziła również spółkom niemieckim – silnie spadał DAX, w skład którego wchodzi wielu eksporterów. Akcje amerykańskie po raz kolejny pokazały siłę, zniżkując jedynie o 0,2%. 
Trend spadkowy nie ominął również warszawskiego parkietu. Spadki miały miejsce na wszystkich głównych indeksach. Najsłabiej radziły sobie indeksy małych i średnich spółek. Indeks mWIG40 spadł o 6,24%, natomiast sWIG80 przecenił się o 6,88%. Ostatni miesiąc pierwszego półrocza szeroki indeks WIG zakończył spadkiem o 2,32%.

Rynek dłużny

Czerwiec był miesiącem kontynuacji turbulencji na globalnych rynkach dłużnych. Napięcia pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Chinami negatywnie wpływały na nastroje inwestorów, co skutkowało przeceną ryzykownych aktywów. W szczególności silnie ucierpiały obligacje z Rynków Wschodzących zarówno w walutach lokalnych jak i twardych. Jak zawsze w takim momencie jedynie amerykańskie obligacje skarbowe, traktowane jako bezpieczna przystań,  nie traciły na swojej wartości.

Po ostatniej korekcie, obecne poziomy rentowności papierów z Rynków Wschodzących wydają się świetną okazją do akumulacji tej klasy aktywów. Od strony fundamentalnej widzimy silną poprawę wskaźników ekonomicznych (spadająca inflacja, solidny wzrost gospodarczy) w większości krajów z Emerging Markets, które silnie są wspierane przez wzrosty na rynkach surowcowych (większość krajów rozwijających się eksportuje surowce). W opinii Zarządzającego obecna wyższa rentowność obligacji oraz silne fundamenty powinny przyciągnąć ponownie kapitał na te rynki w najbliższym czasie. Oczywiście zawirowania polityczne w tym regionie są czymś naturalnym, a jedynym remedium na ten problem jest po prostu silna dywersyfikacja i selekcja poszczególnych instrumentów.
Ostatni miesiąc raczej nie był udany dla funduszy z udziałem polskich obligacji skarbowych. Stopy zwrotu z produktów dłużnych w czerwcu oscylowały wokół zera. Zarządzający uważają, że w dłuższej perspektywie wraz z rosnącymi cenami konsumentów (CPI) będą rosły rentowności polskich obligacji (spadały ceny).